czwartek, 3 marca 2016

10.02.2016 Szpital ortopedyczny w Poznaniu, kamica nerkowa

Blog Majeczki chwilowo zablokowali ale jesteśmy z powrotem.(powodem była weryfikacja danych wg nowej ustawy, u nas jest wszystko w porządku i działamy dalej)
Konsultowaliśmy problem ortopedyczny Mai i trochę się wyjaśniło. Maja nie ma choroby Perthesa. Jest to martwica głowy kości udowej III stopień, choroba podobna do Perthesa ale o gorszych rokowaniach i bardziej rozległym obszarze i dużo dłuższym leczeniu. Ogólnie jakiekolwiek leczenie by nie podjąć rokowania są złe tak to ujął lekarz. Zniszczenia są rozległe i zniszczona jest chrząstka wzrostu.  Najgorsze jest to że większej odbudowy nie widać i że Maja ma zakaz pionizacji i chodzenia. Rehabilitacje w parterze i odciążeniu. Kość i chrząstka są za miękkie i długotrwałe obciążanie ich może je spłaszczać. Maja znowu uziemiona. Może poruszać się o kulach ale się wstydzi.
Maja będzie leczona w Poznaniu. Będzie to operacja wyciągnięcia śrub i blachy z nogi utrzymującej kąt kości i nacięcie przywodzicieli uda a następnie miesiąc leżenia na wyciągu. Taki był plan i termin przyjęcia do szpitala wyznaczony. Ale po drodze pojawiły się komplikacje. Maja od wakacji ma w moczu erytrocyty i leukocyty, czasami stan podgorączkowy. Posiewy moczu wszystkie jałowe. We wrześniu usg nerek nie wykazało nic poza normą. Stan Mai nam się nie podobał , szukaliśmy, podejrzewaliśmy zakażenie od basenu, które zostało wyleczone.
Teraz w lutym zrobiliśmy kolejne badanie usg i okazało się że Maja ma w nerce kamień 1,7cmx1cm. Kamień jest duży więc został przeoczony na poprzednim badaniu usg we wrześniu.
Do Poznania na operacje i unieruchomienie na wyciągu z kamieniem w nerce nas raczej nie przyjmą.
Przed nami czekanie na przyjęcie do urologa i dalsza diagnostykę i wdrożenie leczenia kamicy nerkowej.

3 komentarze:

  1. Biedna Majeczka. Już tak dzielcie uczyła się chodzić, a tu znowu leżenie, nie wiadomo jak długo. Tyle złych rzeczy ją dopada. :(
    A teraz jeszcze ta kamica.
    Co z okiem? Mam nadzieję, że chociaż tutaj stan się poprawia.

    Na razie poszedł ode mnie 1% z podatku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymajcie się! :) 1% z podatku wysłany, zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymaj się Maju! I Ty też, mamo Maji!

    Jestem pewna, że dacie radę, mimo wszystko.

    Pozdrawiam, Anna P.

    OdpowiedzUsuń