niedziela, 13 lipca 2014

11.07.2014 Wyciągnięcie prętów z nogi

Dziś Majeczka miała usuwane pręty. Pręty włożone po złamaniu uda do szpikowo od kolana do biodra. Zabieg trwał godziną w całkowitej narkozie, założone szwy i ściągnięte szwy z biodra. Niestety Maja musiała zostać sama na OIOMie po zabiegu. Zniosła to dzielnie.
Ze względu na martwice Maja ma wstrzymane rehabilitacje  z obciążeniem biodra. Wg ortopedy Majeczka powinna jeździć na rowerku stacjonarnym aby ćwiczyć mięśnie nóg i pośladków. My nie posiadamy takiego rowerku ale próbowaliśmy rok temu posadzić Maję na normalny rowerek  który był podniesiony tak aby kręciła pedałami w miejscu i nic z tego nie wysżło. Maja miała za słabe mięśnie kręgosłupa i nie była w stanie utrzymać równowagi siedząc na siodełku. Próbowaliśmy tego w tym roku kiedy Maja ma już silniejsze mięśnie wzdłuż kręgosłupowe dzięki rehabilitacji ale przeszkoda było nie zginanie nogi w kolanie z powodu prętów. Spróbowaliśmy tydzien temu ponownie. Miła niespodzianka. Maja wysiedziała na rowerku Kubusia i pojechaliśmy na podwórko. Maja świetnie sobie radzi pedałuje wolno i jest to dla niej wysiłek ale jedzie. Maja nie chodzi i nie wstanie sama już od ponad dwóch lat. Stan po wylewie krwi do mózgu podczas przeszczepu szpiku, jazda na rowerze była dla niej wielką radością bo mogła sama się przemieszczać tam gdzie chciała. Na początku spadała jej lewa porażona noga z pedała roweru ale bez bucika w skarpetce miała lepsze czucie i starała się ją utrzymać na pedale. Jak przegram zdjęcia to załączę. Na rowerku była już cztery dni, teraz znowu jest uziemiona w domu bo noga boli po zabiegu.