poniedziałek, 19 listopada 2012

19.11.2012 kontrola w szpitalu, swędzenie całego ciała

Dziś na Mai ciele pojawiło sie  bardzo dużo wybroczynek, morfologia potwierdziłą tylko 5 tys płytek krwi. To bardzo zły wynik, 4 tys płytek krwi mieliśmy podczas przeszczepu szpiku kiedy to wydarzył sie ten tragiczny krwotok do mózgu i paraliż calego ciała. Aż mnie cierki obleciały i powróciły koszmary tamtych dni. Majeczka dostała dwie transfuzje płytek krwi, neupogen bo granulocytów tylko 100 sztuku. Mimo, że wszystko sprawnie załatwialiśmy i tak spędziliśmy od samego rana do wieczora dzień w szptalu. Ale dla Majeczki najważniejsze, że to tylko kontrola i następne dni i noce spędzi w domku. Od tygodnia Maja jest w dobrej formie i kładziemy duży nacisk na rehabilitację. Staramy się ćwiczyć z Mają trzy cztery razy dziennie po godzinie. Maja ma już serdecznie dosyć tych ćwiczeń, jak ma tylko ćwiczyć to od razu robi się śpiąca, chce jejśc albo źle sie czuje ale sama widzi że się lepiej po nich może ruszać, próbuje sama siadać i sama ubierze bluzeczkę, może sama sie już podrapać po nóżkach bo sobie je podciągnie do brzuszka, kręgosłup zaczął trochę lepiej wyglądać tzn mniej wystaje.
Niestety jesteśmy na podtrzymującym leczeniu cytomegalię tabletkami Valcyt i znowu wczoraj pojawił się swędzonka. Maje swędzi cała skóra. Swędzenie jest nie do wytrzymania i nie wiadomo co jest przyczyną, czy powrót grafta skórnego ( choroba GVHD) choć na to nie wskazują żadne  wyniki  biochemii czy znowu reakcja uczuleniowa na lek VALCYT. Tym bardziej że miesiąc wcześniej sytuacja sie powtórzyła, też 4 dnia brania tabletek VAlcyt pojawiła się taka sama i w takim samym nasieleniu swedzonka całego ciała i tez wyniki nie wskazywały na grafta, ale nie wiadoma jaka była inna przyczyna. Maja dostała Clemastin, smarujemy ją Fenistilem ale to nic nie daje, swędzonka nie ustaje. Jutro zmieniamy sterydy z Medrolu na Hydrokortison.Na razie już mnie zaczeło wszystko swędzieć jak widzę drapiąca Maje.