piątek, 30 marca 2012

30.03.2012 biegunki ciąg dalszy

Dziś Majeczka spędziła prawie cały dzień z babcią Ulą. Bardzo dużo spała ( ale nic dziwnego po takich przerywanych częstymi kupkami nocach musi odespać w dzień). Dzis 0trzymała zastrzyk Enbrel zapobiegający graftowi. Lekarze cały czas podają Majeczce leki: sterydy i zastrzyki i mają nadzieję, że w końcu po podaniu wczoraj Simulectu któryś z leków na grafta zadziała. Do tej pory ani sterydy Soul-Medrol ani Enbrel nie działały.
Wieczorem dostała imunoglobuliny Kiovik i czerwona wysypkę, to raczej odczyn alergiczny. Dziś biegunek jest mniej. W środę pobiliśmy rekord: było w ciągu doby 28 kup łącznie na 4,5litra. Dziś było 16 kupek, łącznie na 3 litry. Nadal jest to wodnista biegunka ale krwi w niej już jest dużo mniej.
Lekarze niestety jeszcze nie są w ogóle optymistycznie nastawieni. Wg nich o poprawie można mówić kiedy zejdziemy do biegunek poniżej 1 litra. A w tym wypadku mniejsza ilość biegunek może mówić zarówno o poprawie jak i o pogorszeniu stanu Mai. Więc nadal czekamy. Przed nami weekend. Nie lubimy weekendów.
Maja dziś ma przyklejone dwa razy mocniejsze plastry Duragesic przeciwbólowe. Maje bardzo bolał brzuszek, wieczorem już trochę mniej. Niestety od pieluszek poodparzała się pupcia, smarujemy j i wietrzymy. Pieluszek i podkłądów zużywamy mnóstwo.
Maja wieczorem zjadła trzy gryzki naleśniczka z nutellą. Wg mnie to bardzo dobry znak. Teraz już śpi. Mam nadzieje, że jutro będzie lepszy dzień.
A ja po raz pierwszy od trzech tygodni spędziłam kilka godzin z Kubusiem. Jest już zdrowy i był przeszczęśliwy.