piątek, 23 grudnia 2011

23.12.2011 Dawca szpiku

Dziś dowiedzieliśmy się, że jest dawca szpiku o podobnym układzie HLA. Dawca niestety jest zgodny tylko 9 na 10 allei układu HLA. Podobno nie znajdzie się lepszy dawca tzn. zgodny 10/10 bo Maja ma w układzie HLA dziwne C. Nie wiem co o tym myśleć, lekarze zapewniają, że z jedną niezgodnością to jest nadal dawca zgodny i może to nawet lepiej w przypadku wznowy białaczki, że jest niezgodny w tym dziwnym C bo ta niezgodnośc może lepiej walczyć z ewentualną wznową białaczki po przeszczepie.
Musze o tym poczytać, bo do tej pory wiedziałam, że najlepszy dawca to w pełni zgodny 10/10 a przy mniejszej zgodność mogą wystąpić poprzeszczepowe powikłania i próby odrzucenia szpiku. Ale ja się na tym w ogóle nie znam i nie wiem co jest lepsze.

Bardzo cieszę się, że jest jakikolwiek dawca , ale pozostaje niepokój czy się będzie nadawał, bo teraz dopiero będzie badany czy wogóle może w dalszym ciągu być tym dawcą, czy nic ise nie zmieniło i czy nie ma żadnych wirusów i innych zakażeń i czy nie zrezygnuje, tak naprawdę to nic jeszcze nie wiadomo. Czy przeszczep się uda i czy w związku z tą niezgodnością Majeczka nie będzie miała potem przez całe życie powikłań.
Marudzę, grymasze????? Nie ja się po prostu boję i nie znam się, a chciałąbym jak najlepiej, aby Majeczka raz na zawsze wyzdrowiałą i mogła wieść normalne szczęśliwe życie bez powikłąń i komplikacji po przeszczepie. Po świętach będziemy sie dowiadywać co dalej.

Dziś trzeci dzień cyklu VANDA. Morfologia dobra, ale Maja źle znosi tą chemię, o raz pierwszy widzę ją taką przygnębioną, nie chce nić jejsć, ale nic ją nie boli, straciła całkiem smak, mało się odzywa, tęskni za domem, tylko spi lub leży i patrzy sie przed siebie. Na nic nie ma ochoty, nie chce malować, nic ją nie cieszy, ma dosyć tego szpitala.

Niestety moje obawy się potwierdziły, wczoraj wieczorem Majeczka zaczeła popuszczać kupki, trwało to całą noc, dziś już 4 luźne dostała kolejny antybiotyk i smektę. Oby nie zaraziła się wczoraj rotawirusem na korytarzu lub w łazience. Przestrzegamy higieny na maksa ale to dziadostwo fruwa w powietrzu i jeszcze są wspólne łazienki. Z tej do której przynależy nasz pokój korzysta 10 osób. I mogą to być osoby z gorączką, rozwolnieniem i dzieci w aplazji z obniżoną odpornością a takich warunkach o zarażenie nie jest trudno.