sobota, 26 grudnia 2009

sobota 26 grudzień 2009 - Boże narodzenie - 45 dzień leczenia protokołu II

Dziś planowo pojechaliśmy do szpitala na rozpoczęcie 2 cyklu chemii ARA-C. Maja czuje się dobrze, choc jest bardzo blada i ma sine usta.
Czekanie na lekarza i pobieranie krwi na szczegółowe badania. W szpitalu pusto i cicho , w końcu są jeszcze święta Bożego Narodzenia. Czekanie i decyzja czy nadajemy się na rozpoczęcie 2 cyklu. Mamy wyniki , Maja ma
Hemoglobiny tylko 9 ,
płytki krwi 420tys,
granulocyty urosły i jest ich 960,
leukocyty też urosły i ma 2,4 tys.
Nie jest źle ale chyba bez transfuzji się nie obejdzie.
Do żyłek płynie chemia ARA-c. O godzinie 15 wracamy do domku. Maja czuje się dobrze, ale ma uderzenia gorąca i zimna, tzn. raz jest jej bardzo gorąca a potem w ciągu kilku minut przykrywa się kocem i mówi że jej zimno. Temperatury nie ma.
Wieczorem pojechaliśmy pokazać Majeczce największą choinkę na rynku. Dla Mai była to ciekawa atrakcja, najwyższa choinka , oświetlone latarnie i świecące drzewa, chyba zrobiło to na niej wrażenie. Mam nadzieję, że będzie miała co wspominać podczas kolejnego pobytu w szpitalu.Maja kuba i babcia Halinka na ul.Oławskiej